Jak Wolność to Wolność

Na razie dostępna jedna kaseta Złoty łańcuszek
Parę mądrych zdań o niej przeczytasz na:
http://www.terra.art.pl/folktime/jwtw/index.html
O drugiej Wojna owadów niewiele jeszcze wiemy

Utwory w real audio

Lipka  to wręcz nasz hymn.
Nie ma ogniska bez kultowego odśpiewania Lipki (bez Lipek śpiewanie hymnu nie wychodzi).

Lipka

Z tamtej strony jeziora  stoi lipka zielona,
a na tej lipce, na tej zieloniutkiej trzej ptaszkowie śpiewają.

  Nie byli to ptaszkowie tylko trzej braciszkowie
co się spierali o jedną dziewczynę, który ci ją dostanie.

  Jeden mówi tyś moja, drugi mówi jak Bóg da,
a trzeci mówi - moja najmilejsza czemuś mi tak smutna.

  Jakże nie mam smutną być, za starego każą iść.
Czasu tak niewiele jeszcze dwie niedziele mogę miły z tobą  być.

  Z tamtej strony jeziora stoi lipka zielona,
a na tej lipce, na tej zieloniutkiej trzej ptaszkowie śpiewają.

Zuzanna oto dowód, że Jak Wolność to Wolność może zaśpiewać coś bardziej sentymentalnego. Jednej naszej koleżance szczególnie podobają się przygrywki na akordeonie i na, na, na pomiędzy zwrotkami, a drugiej niecenzuralne słowo w ostatniej zwrotce.

Zuzanna

Gdy leczyłem Zuzannę z nieszczęśliwej miłości
Skórę miała tak gładką, włosy splątane w kok.
Gdy leczyłem Zuzannę z nieszczęśliwej miłości
Stała w progu z flaszką wina cichuteńko jak kot.

Otwierałem butelkę gdy bez słowa powoli,
Zdejmowała bieliznę i rzucała ją w kąt.
Wypiliśmy po łyku za przyjaźń i zdrowie,
Wtedy jeszcze nie wiedziałem jaki to błąd.

Gdy leczyłem Zuzannę z nieszczęśliwej miłości
Nasze łóżko tańczyło i nikt nie miał dość.
Gdy leczyłem Zuzannę z nieszczęśliwej miłości
Tańczył Pałac Kultury, a za ścianą spał gość.

Radio grało po cichu jakąś starą balladę,
W popielniczce zapomniany papieros się tlił.
A Zuzanna w pościeli pokazała mi prawdę,
Wiedziałem, że to koniec, że nadchodzi już świt.

Gdzieś Zuzanna w Paryżu chowa trzy piękne córy
I ma męża co zrobił karierę jak chciał.
Gdzieś Zuzanna w Toronto albo i w Sztokholmie,
U nas Pałac Kultury k.... stoi jak stał.

 

Podolanka -też dobre

Podolanka

Na Podolu biały kamień,
Podolanka siedzi na nim.

Przyszedł do niej Podoleniec,
-Podolanko daj mi wieniec.

Ja bym tobie wieniec dała,
Bym się brata nie bojała.

To ty otruj brata swego,
będziesz miała mnie jednego.

Jedzie braciszek z wojenki,
Wiezie siostrzyczce sukienki.

Siostra daje jemu piwo,
Nie piłeś go jako żywo.

Wypił piwo z konia leci,
Patrz ma siostro na me dzieci.

Młoda pisze do młodego,
Że otruła brata swego.

Teraz nie chcę już i twego,
tego wianka zatrutego.

Na Podolu biały kamień,
Podolanka siedzi na nim.

 
Łańcuszek coś ja Łotr, ale nieco spokojniej. W końcowym Pa, pa, pa widać (słychać), że bez Małgorzaty Sobczyk   nie byłoby zespołu

Łańcuszek

To jest złoty łańcuszek i ogniwka do niego
i papier stwierdzający, że jesteś już wolny,
a jeśli masz przyjaciół to pomyśl też o nich,
że jutro sprzedadzą swą duszę za ogon.

Chodzę i błądzę już tak z dziesięć lat,
domu swego szukam prawdy nie znam nic,
poszedłem do psychiatry on mi na to rzekł,
gdy będę pracować będę jadał chleb.

Pytają mnie często czy już pracuję
i robi mi się słabo gdy prawdę znam,
dostaję zawału bo boję się sam,
jestem włóczęgą i pracy nie mam.

Historia to  dziwna można wzruszyć się,
lecz kto mi ją opowie kiedy nie mam siły
nie jestem już taki, taki jakim byłem
pójdę swoją drogą to wy martwcie się.

Prawda to o was w tej piwnej piosence
mówię wam ją wprost w zdziwone wasze twarze
wolę zamiatać nocą podłogi
na tym cholernym wózku z wami nie pojadę.

 

Łotr to prawdziwy Hard'Core-Punk hopsasa, czyli pogo pod sceną na całego. Stawiam piwo temu kto mnie nauczy takiego bicia (gitary :-) jak to to robi Maciek Pietracho na wstępie.
Słowa podajemy dzięki Marianowi z grupy dyskusyjnej pl.rec.kajaki bo my nie wszystko możemy zrozumieć w tekście

Całą noc z bydłem gnałem
W nocy ciebie ujrzeć chciałem
Gdy przyszedłem byłaś z innym
Coż ja teraz jestem winny

Hej wio w daleki świat
Tu dla ciebie miejsca brak
Włóczykijów gnają w step
Pozostaje tylko śpiew:
Bo takiemu łotrowi nie nie ujdzie na sucho
Kto z diabłem w karty gra zapłaci pokutą.

Całą noc z bydłem gnałem
już o tobie zapomniałem
Dzisiaj z inną bawię się
a kapela z cicha rżnie

Dzisiaj stary jestem już
Zostawiłem gdzieś swój nóż
Chodzę z workiem całe dnie
Wyśpiewuję słowa te


akordy beda: d F C. Faktycznie tekst nie do zrozumienia

Tu kupisz kasetę:  http://www.folk.inpoland.com/scr/album.asp?aid=456

 

Strona główna