Oto
trochę wykonanych przeze mnie tatuaży
Nie wszystkie prace
udało się sfotografować.
Zdjęcia robiłem kamerką od kompa, stąd niestety jakość jest
fatalna.
W większości robione w nocy, zaraz po skończeniu pracy.
Nie mniej jednak póki co zamieszczam moje prace.
Może kiedyś dorobię się dobrego aparatu :-)
(a daj Boże maszynki ! - bo praca obecną to istna mordęga!)
Bardzo proszę o
Wasze przemyślane komentarze czy uwagi.
Jeśli masz też jakieś rady chętnie wysłucham!
Mój
kumpel zawsze będzie spał z jakąś laseczką... śmiercią :>
Dobry wzór w dobrym miejscu, to co lubię.
Tutaj
piękny gryfek. Ogon improwizowany, był pojedynczy krótki zawiązany na supełek.
Tak wygląda znacznie lepiej.
Właściciel dba o tatuaż stąd wygląda bardzo dobrze.
Pierwszy tatuaż jaki wykonałem. Przyznam że podczas pracy, kiedy
przekonałem się, że rysunek na skórze jest o wiele, WIELE
trudniejszy niż na papierze, powiedziałem sobie "Nigdy więcej".
Ale tatoos wyszedł nie najgorzej, biorąc pod uwagę, że rysowałem go
od ręki. Oczywiście jest jeszcze do poprawy. Wiele się przy nim
nauczyłem. Za co dziękuję również mojemu przyjacielowi!
Tatuaż
który świetnie oddaje dusze jego właściciela!
Zawodowa tatuażystka zdziwiła się jak kolega powiedział jej, że
robił to amator ze zrypaną maszynką :P
Ludzie! Więcej wiary w
innych i będzie wszystko dobrze. Pozdrawiam Cię "nosicielu"!
A
to moja noga ^__^. Zawsze chciałem mieć smoka, podjąłem się pracy
jednak po to by nauczyć się cieniować maszynką. (wiadomo jak co to
lepiej sobie coś sknocić, ale jak się okazało wszystko poszło
zgodnie z planem :-) Z biegiem czasu zauważyłem, że lekkie cienie
trzeba poprawiać po metodzie jakiej używam.
Jak
widać na razie sam kontur tribala. Nie ma to jak tribal...
Zdjęcie
niewyraźne, robione przy słabym oświetleniu. Całości nie udało mi
się objąć. Ogon smoka kończy się na stopie oplatając całą nogę
dookoła. Kończy się tak zwaną "smoczą łopatą". Wymyśloną
na poczekanie.
Kościucha...
:-) Większy komentarz mi się nie nasuwa, muszę tylko załatwić lepszą
maszynkę bo oszaleje !
To już trzeci wzór tego samego "nosiciela" co gryf i pajączek.
Nie bardzo miałem jak to bydle sfotografować, ale bardzo
ciekawy wzór, autorstwa "nosiciela".
To druga już dziara
tego samego człowieka, pierwsza jest mopiżej.
Tu tak samo autorem wzoru jest "nosiciel". Różne elementy były dodawane z biegiem czasu.
Najpierw
był sam anioł, ale marnie wyglądał więc dodaliśmy księżyc. Było
super, z biegiem czasu dodaliśmy też czarne tribalowe promieniomacki
:).
Napis z tyłu łydki "CARPEDIEM" - gotykiem. Nawet się
zrymowało ^__^
Zabrania
się kopiować!