.::menu::.

strona główna
historia tatuażu
moje prace
kilka wzorów
cenne rady
kontakt


.::links::.
strona domowa
moja poezja
k
lan wilków
knieja.w.pl


© 2004 Innercross.com

Oto trochę wykonanych przeze mnie tatuaży

Nie wszystkie prace udało się sfotografować.
Zdjęcia robiłem kamerką od kompa, stąd niestety jakość jest fatalna.
W większości robione w nocy, zaraz po skończeniu pracy.
Nie mniej jednak póki co zamieszczam moje prace.
Może kiedyś dorobię się dobrego aparatu :-)
(a daj Boże maszynki ! - bo praca obecną to istna mordęga!)
Bardzo proszę o Wasze przemyślane komentarze czy uwagi.
Jeśli masz też jakieś rady chętnie wysłucham!

 


       
Mój kumpel zawsze będzie spał z jakąś laseczką... śmiercią :>
Dobry wzór w dobrym miejscu, to co lubię.

 

       
Tutaj piękny gryfek. Ogon improwizowany, był pojedynczy krótki zawiązany na supełek.
Tak wygląda znacznie lepiej. Właściciel dba o tatuaż stąd wygląda bardzo dobrze.

 

       
Pierwszy tatuaż jaki wykonałem. Przyznam że podczas pracy, kiedy przekonałem się, że rysunek na skórze jest o wiele, WIELE trudniejszy niż na papierze, powiedziałem sobie "Nigdy więcej". Ale tatoos wyszedł nie najgorzej, biorąc pod uwagę, że rysowałem go od ręki. Oczywiście jest jeszcze do poprawy. Wiele się przy nim nauczyłem. Za co dziękuję również mojemu przyjacielowi!

 

       
Tatuaż który świetnie oddaje dusze jego właściciela!
Zawodowa tatuażystka zdziwiła się jak kolega powiedział jej, że robił to amator ze zrypaną maszynką :P
Ludzie! Więcej wiary w innych i będzie wszystko dobrze. Pozdrawiam Cię "nosicielu"!

 

       
A to moja noga ^__^. Zawsze chciałem mieć smoka, podjąłem się pracy jednak po to by nauczyć się cieniować maszynką. (wiadomo jak co to lepiej sobie coś sknocić, ale jak się okazało wszystko poszło zgodnie z planem :-) Z biegiem czasu zauważyłem, że lekkie cienie trzeba poprawiać po metodzie jakiej używam.

 

       
Jak widać na razie sam kontur tribala. Nie ma to jak tribal...

 

       
Zdjęcie niewyraźne, robione przy słabym oświetleniu. Całości nie udało mi się objąć. Ogon smoka kończy się na stopie oplatając całą nogę dookoła. Kończy się tak zwaną "smoczą łopatą". Wymyśloną na poczekanie.

 

       
Kościucha... :-) Większy komentarz mi się nie nasuwa, muszę tylko załatwić lepszą maszynkę bo oszaleje !
To już trzeci wzór tego samego "nosiciela" co gryf i pajączek.

 

           
Nie bardzo miałem jak to bydle sfotografować, ale bardzo ciekawy wzór, autorstwa "nosiciela".
To druga już dziara tego samego człowieka, pierwsza jest mopiżej.




       
Tu tak samo autorem wzoru jest "nosiciel". Różne elementy były dodawane z biegiem czasu.
Najpierw był sam anioł, ale marnie wyglądał więc dodaliśmy księżyc. Było super, z biegiem czasu dodaliśmy też czarne tribalowe promieniomacki :).




       
Napis z tyłu łydki "CARPEDIEM" - gotykiem. Nawet się zrymowało ^__^

Zabrania się kopiować!