.::menu::.

strona główna
historia tatuażu
moje prace
kilka wzorów
cenne rady
kontakt


.::links::.
strona domowa
moja poezja
k
lan wilków
knieja.w.pl


© 2004 Innercross.com
Jak to się wszystko zaczęło ?

Pierwsze oznaki zdobienia ciała pochodzą z około 3000r. p.n.e. gdzie powstawały figórki i posągi ludzi z różnymi wzorami. Samo słowo "tatuaż" - tattoo, oznacza dźwięk wydawany przez narzędzia którymi niegdyś posługiwano się przy wykonywaniu wzorów. (deseczka z kolcem w którą stukało się pałeczką)

Pierwszy namacalny dowód jednak pochodzi z Egiptu, około 2000r. p.n.e. Jest to tatuaż wykonany na skórze ówczesnej kapłanki. (wykonany techniką 'nakłuwania')
Tysiące lat temu tatuaż służył by chronić ciało przed klątwami, czy innymi wpływami nieczystych mocy, do odstraszania zwierząt, identyfikacji kulturowej, oraz do przyciągania uwagi przeciwnej płci.

Niepodważalne fakty znajdziemy w zapisach Herodyta, żyjącego od 485 do 425r.p.n.e. W jednym ze swoich dzieł, opisuje człowieka z tatuażem na głowie.

Kościół Katolicki w późniejszych latach swego istnienia potępiał zwyczaj tatuowania - "Nie będziecie nacinać skóry ani strzyc krótko włosów nad czołem umarłych" (Księga Powtórzonego Prawa), jakby starał się zapomnieć, że w średniowieczu wyznawcy tej wiary nosili tatuaże w postaci ryb, krzyży czy inicjałów Chrystusa. Choć przez innowierców znak ten traktowany był jako piętno, dla nich był symbolem zjednoczenia.

Tak też było w różnych innych kulturach, gdzie tatuaż był częścią jakiejś inicjacji czy wtajemniczenia.
Tatuaż szybko się rozprzestrzeniał i ewoulował. Obejmował plemiona indiańskie, liczne ludy azjanickie, chamickie, semickie, indoirańskie, indoeuropejskie, oraz tereny Azji, Chin i Japonii.

W XVIIw. tatuaż europejski przeżywa renesans. Marynaże powracając do domu zza oceanu przywożą coraz doskonalszą sztukę ozdabiania ciała.

W tym okresie przyozdabianie ciała tatuażami dla niektórych stało się sposobem na życie. W Europie w XIX wieku żył Konstantyn - człowiek który dzięki publicznym pokazom swego ciała zarabiał ponoć do 1000 dolarów tygodniowo - jego skóra przyozdobiona była prawie 400 motywami!

Gdy w 1800-1900 roku w arystokacji zapanowała moda na "japońszczyznę", przyszła moda na tatuaż, który w Japonii był bardzo ceniony i posiadał wysoką pozycje w kulturze. Zaczęło się to od tego, że król Walii, Edward VII, wytatuował sobie smoka w czasie pobytu w Japonii.

W 1890 roku Samuel OReilly (Nowojorczyk) skonstruował pierwszą elektryczną maszynkę do tatuowania.
Był to nie lada przełom w sposobach tatuowania, o czym będziecie mogli się przekonać pod koniec tekstu.

Każda wojna to wzmożony okres ozdabiania skóry. Niestety nie zawsze ma ono na celu zaspokojenie estetycznych potrzeb człowieka. Żołnierze, poza tematyką wojenną, wykonywali sobie często napisy, które w razie śmierci miały pomóc w identyfikacji ciała. Do swoistego okrucieństwa, depczącego ludzką godność, doszło w okresie II wojny światowej: "W hitlerowskich obozach więźniom tatuowano na przedramieniu literę i cyfrę. Litera oznaczała konwój, którym przybyli, cyfra - obozowy numer identyfikacyjny. Tam też zrodził się makabryczny rodzaj kolekcjonerstwa tatuowanej ludzkiej skóry. Celowała w tym zwłaszcza Ilse Koch, zwana przez więźniów "Hieną z Buchenwaldu", która zleciła sporządzić dla siebie abażury z tatuowanej ludzkiej skóry." [Jelski] Nic więc dziwnego, że wiele osób - zwłaszcza starszych - ma tylko negatywne skojarzenia z tatuażem.

Lata 60-te to poszukiwanie przez ludzi samospełnienia i indywidualizmu zamiast konwencjonalnej kariery. Idea tatuażu powraca do swych korzeni, lecz w o wiele doskonalszej formie. Studia "body artu" są już rozpowszechnione w całej zachodniej cywilizacji, a ich poziom jest wysoki. Tatuaż wraz z rewolucją "dzieci-kwiatów" szeroko wkroczył w kręgi akademickiej młodzieży. Modne staje się przenoszenie na skórę wizerunków swoich idoli, czy wręcz całych okładek płyt. Następne dwie dekady to mocne powiązanie sztuki tatuażu z rockiem i jego otoczką kulturową. Dziś wielu osobom tatuaż automatycznie kojarzy się z "harleyowcami", choć w ostatnich kilku latach tatuaż wszedł również do dyskotek, zdobywając rzesze fanów wśród miłośników muzyki i kultury techno.


Wyróżnia się 3 podstawowe techniki wykonywania tatuażu:

Pierwsza metoda jest już dziś niespotykana w profesjonalnym studiu. Polega na drapaniu skóry ostrym narzędziem wzdłuż naszkicowanego rysunku. W tak podrażnioną skórę wciera się barwnik, który w miarę gojenia się ciała pozostaje tam na zawsze. Tej techniki używały rdzenni mieszkańcy afryki i ameryki. Wcierano do nacinanej skóry popiół z ogniska. Z perspektywy czasu wiemy doskonale czym ryzykowali "artyści".

Druga metoda [również niespotykana obecnie w zachodnich studiach tatuażu]. Nić sporządzoną ze zwierzęcego ścięgna zanurzano w barwniku i za pomocą igły przeciągano ją pod skórą wzdłuż szkicu rysunku. Metoda ta pozwalała na wykonanie tylko prostych motywów. Najczęściej spotykane technika w ludach indiańskich.

Trzecia technika przetrwała do dziś. Polega na wprowadzaniu barwnika pod skórę poprzez nakłuwanie ciała. Początkowo robiono to prymitywnymi igłami lub ostrymi kołeczkami, obecnie używa się maszynek elektrycznych.

Mówi Sławek z poznańskiego studia "Acid Drinkers Shop":

Niemożliwe jest stworzenie trwałego wzoru w inny sposób. Owszem, zdarzały się próby tatuowania przykładowo kozim mlekiem, które miało być widoczne na skórze dopiero po opaleniu się, ale kończyły się one fiaskiem. Niezdecydowanym pozostaje malowanie ciała henną.

Tatuażu nie należy mylić ze SKARYFIKACJĄ, która polega na nacinaniu ciała. W zależności od tego, jak nacięcie się zrośnie, powstaje wklęsły lub wypukły, bardzo prosty wzór. Sztuka ta jest domeną prawie wyłącznie ciemnoskórych plemion.